WIOSNA 2002
ŁKS ŁÓDŹ - LECH POZNAŃ 5.05.2002
Podobnie jak rok temu i tym razem ostatni mecz decydował o spadku lub utrzymaniu. Atmosfera od
początku meczu bardzo dobra a na trybunach zasiadło ponad 11 tys ludzi. Większa liczba była aż
dwa lata temu także na meczu z Lechem. Na to spotkanie zjechali się licznie nasi ziomkowie z
Bydgoszczy, Tychów i Rzeszowa w łącznej liczbie ponad 100 osób. Zawisły także fany GKSu i
Resovii. Na początku meczu wychodzimy z jedną z naszych sektorówek na środek boiska niczym na
lidze mistrzów. Przygotowaliśmy także transparent "90 minut wiary, nadziei i walki!!!"
Doping tego dnia był zajebisty a nasz młyn liczył nieco więcej osób niż na meczu z Arką czyli
ponad 1000 osób. Mieliśmy przygotowaną niezłą choreografię jednak wykonaliśmy bardzo małą
część tego bowiem cała choreografia zależała od tego co będzie się działo na boisku. W pierwszej
połowie rozwinęliśmy sektorówkę i z liter ułożyliśmy napis Galera Warriors. Pyrów wbrew zapowiedzią
przyjechało tylko ok. 500 osób. Zaprezentowali się bardzo dobrze prowadzili doping, wywiesili sporo
flag, rozwinęli sekorówkę i odpalili kilkanaście rac. W przerwie przeprowadzono nieudaną próbę zdobycia
flagi Lecha. Jednak po tym incydeńcie na stadion zjechało się mnóstwo psów więc dalsze próby ataku
były już niemożliwe. W drugiej połowie postanowiliśmy z balonów ułóżyć łódkę na białym tle. Wyszło to
nam przeciętnie bowiem w czasie przygotowywania tego wpadły dwie bramki i wiele balonów znalazło się nie
tam gdzie powinno. Przed końcowym gwizdkiem mnóstwo osób przedostaje się na bieżnię. Na boisko wbiegamy
jeszcze przed zakończeniem meczu, ale gdy sędzia zobaczył co się dzieje automatycznie zakończył spotkanie.
Później już spokój. Po meczu odbyła się impreza z naszymi ziomkami którym dziękujemy za przybycie.
Wypada jeszcze napisać o okrzykach z obu stron które miały miejsce w drugiej połowie. Otóż pierwsi zaczęli
krzyczeć Lechici "nigdy nie spadnie ŁKS nigdy nie spadnie" na to część osób odśpiewało "I liga Kolejorz".
I to jeszcze mogło być dla nie których zrozumiałe jednak to co działo się później zdenerwowało bardzo wiele
osób. Bowiem ci którzy krzyczeli chyba zapomnieli że z Lechem mamy jedną z największych kos a tu doszło do
zbyt przyjacielskich wymian zdań. Miejmy nadzieję że do takich sytuacji już więcej nie dojdzie i że wiele
osób zrozumiało swój błąd. Jebać Lecha!!!
GÓRNIK POLKOWICE - ŁKS ŁÓDŹ 1.05.2002
Z Łodzi wyjeżdżamy z myślą że może to być nasz ostatni wyjazd w II lidze. Do Polkowic dojeżdżamy
w kilka busów i aut a także autokarem. Ekipa z jednego auta po drodze odwiedza festyn w Zduńskiej
Woli i dzięki temu wpada im w ręce szal widzewa. Inna grupa ma kłopty z psami z powodu promocji
jakiej odbyli. Inne pojazdy docierają bez większych problemów. Na mecz jak to u nas staje się powoli
tradycją docieramy już po rozpoczętym meczu. Jednak 15 osób które wcześniej odwiedziły aquapark
zasiadały już na sektorze. 10 osób zostało skręcony na izbę. Na mecz główna grupa wchodzi w 30
minucie. Przez resztę pierwszej połowy niemal bez przerwy śpiewamy jedną pieśń "to jest nasze miasto,
to jest nasz klub, to jest nasza miłość, ŁKS Łódź" bardzo fajnie to wyglądało. Wywieszamy dwie flagi.
Miejscowych w młynie zaledwie kilkunastu z jedna flaga na płocie i dwoma na kijach. Na stadionie dało
się zauważyć kibiców Zagłębia jednak nic się nie wydarzyło. Na naszym sektorze zasiada 100 osób,
włączając w to tych co zostali zwinięci na izbę i wypuszczeni na sam koniec meczu było nas 110 osób.
Po meczu otrzymujemy eskortę w postaci dużej ilości radiowozów. Niektóre nawet jechały z nami niemal
do Rawicza. A tam znowu przejęła kilka pojazdów psiarnia. Mimo to autokar i kilka aut zatrzymuje
się na stacji a niebiescy ku naszemu zdziwieniu grzecznie czekają. Nikt i tak nie zwracał na nich uwagi
i ze stacyjnego bufetu zostało spromowanych wiele rzeczy. Później już droga powrotna dla większości
spokojna. Najciekawszy powrót mieli autokarowi którzy odwiedzili bar niedaleko za Ostrowem Wlkp. Odbyła
się tam mało kosztowna ale duża ilościowo promocja. Po pół godzinnym postoju musieli odjeżdżać bowiem
właścicielka zorientowała się że brakuje sporo rzeczy. Jednak w autokarze zabrakło jednego nieźle
najebanego kibola. Po krótkim czasie okazało się że zapodział on się w niedaleko położonym "domu usług
cielesnych". Próby jego wyciągnięcia spełzły na niczym. Odjechali kilkanaście metrów od baru aby ktoś
czasem nie zadzwonił po psy co było bardzo prawdopodobne. Później mogło dojść do awantury z ochroniarzami
"domu rozkoszy" jednak po chwili zjawiły się psy i było już po zabawie. Na szczęście psiarnia zadowoliła
się pewną sumą pieniędzy i dzięki temu mogliśmy dalej podróżować. Do Łodzi autokarowi dotarli ok. 2.00 w nocy.
RUCH RADZIONKÓW - ŁKS ŁÓDŹ 24.04.2002
Kolejny nieciekawy wyjazd w tym sezonie. Ale już do takich się przyzwyczailiśmy. Do Rzadzionkowa
jedziemy głównie samochodami jednak kilka osób wybrało podróż pociągiem. 4 osoby pojechały z samego
rana do Tychów a nieco większa grupa trochę później. Ku ich zdziwieniu na dworcu mnóstwo psiarni
przygotowanej na znacznie większą ilość. Psy zapowiadają że jeśli pojawimy się w pociągu to dostaniemy
od nich wpierdol. Kilka osób licząc się z szybka wysiadka postanowiło ruszyć z innego dworca i
oni w liczbie 5 osób dojechali do Katowic. Za to reszta co można było się spodziewać wysiadła
razem z psami w Radomsku. Jedna osoba która w dodatki posiadała bilet została nieco poturbowana
przez jednego psiarza tylko za to że jechała do Katowic. Po dojechaniu do stolicy śląska 5 osoba
grupa dojeżdża bezproblemowo do Radzionkowa. Chwilę później dojeżdżają auta a także dochodzą nasi
tyscy przyjaciele w liczbie 22 osób. Razem z nimi na sektorze jest nas 70 osób. Doping prowadzimy
taki sobie. Miejscowi wywiesili 8 beznadziejnej jakości flag. Mieli także 2 fany na kijach i odpalili
na dwa razy 6 rac. Przed meczem kibole z Poloni Bytom chcieli się wymienić numerami telefonów z naszymi
hools z możliwością wykręcenia czegoś. Jednak wystarczyło że jedna osoba od nas poszła z nimi pogadać
ta ochota im przeszła. Od ochroniarzy dowiadujemy się ciekawostek na temat kiboli Ruchu. Nie warto
jednak tu nic pisać ponieważ wyszło by na to że oni nawet u siebie nie istnieją. Po meczu wszyscy
zabierają się samochodami i bez przygód wracamy do Łodzi.
ŁKS ŁÓDŹ - HETMAN ZAMOŚĆ 19.04.2002
Drugi z rzędu mało atrakcyjny mecz. Tym razem przyszło nam grać z Hetmanem Zamość. Ku zdziwieniu
wielu osób na trybunach zasiadło ok. 5000-6000 tys z czego ponad połowa na trybunie głównej.
Od tego spotkania nasz doping został urozmaicony o nowy bęben który znacznie go poprawił. Na meczu
zawitali do nas kibice z Zamościa w liczbie ok. 50 głów. Przywieźli ze sobą 4 małe flagi z czego
trzy wisiały na płocie a najmniejsza w środku ich sektora. Większość z nich miała barwy i od
czasu do czasu coś pokrzykiwała. Grupa Ultra Force ponownie pokazała się od dobrej strony.
Pomimo braku efektów pirotechnicznych postanowiliśmy ułożyć napis ŁKS z naszych chorągiewek.
Jak na pierwszy raz wyszło nam to bardzo dobrze. Później zmieniliśmy choreografię i zamieniliśmy
napis na nasze barwy. Do końca meczu prócz dobre dopingu już nic się nie działo. Na meczu
gościliśmy 5 fanów GKSu Tychy którym dziękujemy za przyjazd.
CERAMIKA OPOCZNO - ŁKS ŁÓDŹ 16.04.2002
Do Opoczna jedziemy głównie autami i busami. Kilkanaście osób zdecydowało się na podróż
koleją a jeszcze inni PKS-em. Droga mija bardzo spokojnie nigdzie nie było widać widzewiaków.
Na stadion wchodzimy z problemami bo miejscowi organizatorzy na pewno nie sądzili że przyjedziemy
tam w takiej liczbie. Ostatecznie w Opocznie melduje się 490 fanów ŁKSu co jest na pewno
zajebistym wynikiem. Także nasza prezentacja była bardzo dobra prócz ekstra dopingu rozwieszamy
5 dużych flag ( Galera, GaleraWarriors, Szalchta z miasta Łodzi, Forza ŁKS i ŁKS Łódź. Do
tego doszyły jeszcze fany Ultra Force i NetForce. Opoczynianie także ( jak na swoje
możliwości ) także pokazali się z dobrej strony. Wywiesili dwie flagi a także swoje zdobycze
w postaci szali. Mieli kilka flag na kijach, kilkakrotnie odpalali świece dymne. Zaopatrzyli się
w biło czerwone pasy i balony. U nas w przerwie dochodzi do drobnego dymu z ochroną w wyniku
której zdobywamy policyjną pałkę która chwilę później ląduje na boisku. Na naszym sektorze trwa
niezła zabawa, doping a po skończonym meczu piłkarze długo na dziękują za przyjazd i doping.
Podsumowując ten wyjazd wyszedł na bardzo dobrze, należy mieć nadzieje że kolejne wyjazdy także
będzie można uznać za tak udane.
ŁKS ŁÓDŹ - WŁÓKNIARZ KIETRZ 6.04.2002
Niezbyt ciekawy przeciwnik i pogoda sprawiła że
na meczu zasiadło ok. 3500 tyś widzów. W pierwszej połowie bez dopingu. Pokazaliśmy piłkarzą
że musza na to zasłużyć. W drugiej połowie okrzyki "co wy robicie" i "żądamy zwycięztwa"
przyniosły rezultat - nasze skórokopy strzeliły aż dwie piękne bramki. Od tamego momentu
zajebisty dopig momentami przypominający mecz z Arką. Przyjezdnych oczywiście zero.
GÓRNIK ŁĘCZNA - ŁKS ŁÓDŹ 3.04.2002
Kolejny wyjazd i znowu w środę. Do tego bardzo mało atrakcyjny rywal. Spowodowało to że
w Łęcznej obecnych było 32 kiboli ŁKSu. Jednak jak na wyżej wymienione warunki tej liczby
nie mozna uznać za bardzo złą. Stadion w Łęcznej jest na pewno jednym z ładniejszych w 2
lidze. Żadnego przejawu kibicowskiego nie było tam widać, zreszta potwirdza to fakt iz
chodziliśmy sobie po całym stadionie nie niepokojeni przez nikogo. Na meczu prócz nas
jakieś 1000 osób głównie zgredy z dziećmi. Powrót bez żadnych przygód.
WIELKI SPEKTAKL NA ŁKS-ie MECZ ŁKS ŁÓDŹ - ARKA GDYNIA
PIĄTEK 29.04.2002 GODZINA 17.30
Już w najbliższy piątek prawdopodobnie wydarzenie tego sezonu na naszym stadionie. Grupa
Ultra Force zapewni fantastyczną oprawę meczu. Możemy obiecać że takiego czegoś jeszcze
nigdy na ŁKS nie było. Jeden z punków prezentacji będzie po raz pierwszy zaprezentowany
na obiektach w Polsce choć na zachodzie jest on raczej regułą. Mnóstwo pirotechniki i
elementów choreograficznych zapewni prócz widowiska na boisku także widowisko na trybunach.
Z wiadomych nam źródeł wiemy że na ten mecz zjada się obserwatorzy z różnych części Polski
aby zobaczyć co sobą prezentuje ŁKS i Arka.
ŁKS ŁÓDŹ - HUTNIK KRAKÓW 23.03.2002
Mecz z Hutnikiem wbrew oczekiwaniom nie stał na najwyższym poziomie. Jednakże i tak działo
się bardzo wiele ciekawych rzeczy. Powodem słabszej prezentacji był najbliższy mecz z Arką
na który to szykowany jest pokaz jakiego na ŁKS jeszcze nigdy nie było. Hutnik zjawił się
w sile 37 osób w tym 5 fanów Broni Radom. Wywiesili dwie większe flagi i jedną małą. Na pewno
jak na ich możliwości jest to bardzo dobry wynik. U nas tradycyjnie ok. 4000-5000 tyś.
Doping średniej klasy no i oczywiście próby przed najbliższym meczem. W mały stopniu zostały
wykonane pomysły które zostaną pokazane w piątek. W drugiej połowie odpaliliśmy łącznie
ponad 70 różnego rodzaju fajerwerków.
ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC - ŁKS ŁÓDŹ 20.03.2002
To był najważniejszy nasz wyjazd na wiosnę. Do Sosnowca wybraliśmy się pociągiem. Jeszcze w
samej Łodzi zauważyliśmy kilku obserwatorów z Widzewa. Cała droga do Zagłębie Dąbrowskie mija
w spokoju. Na dworcu do naszej ekipy dołącza liczna grupa przyjaciół z GKSu Tychy. Na stadionie
wywieszamy 3 nasze ( dwie duże ) flagi i jedną GKSu. Razem z naszymi ziomkami było nas 231 osób
( w tym 90 Tychy ) co jak na środę jest niezłym wynikiem. Zagłębie tego dnia to niemal istne zero.
Wywiesili 9 flag. W pierwszej połowie ich młyn liczył jakie? 100-150 osób a w drugiej zmalał do
kilkudziesięciu. W drugiej połówce na pewno przebiliśmy ich dopingiem. Wraz z nimi była także Legia.
Był to pierwszy od bardzo długiego czasu mecz wygrany przez naszych kopaczy. Po spotkaniu idziemy w
kierunku dworca. Tam znacznie większa część od nas wsiada w osobówkę i jedzie do Zawiercia a ci co
chcieli choć na chwilę zerwać się psiarni zostaje na dworcu a jeszcze inna grupa jedzie wraz z Tychami
do Katowic gdzie ostatecznie żegna się z Tyskimi. Na tych co pojechali do Katowic ( kilka osób ) wpadła L
egia drobne starcie i po wszytkim. Jednak wszyscy i tak docierają do Zawiercia gdzie już wspólnie idą
wszyscy na zakupy do pobliskich sklepów w wyniku czego spromowano trochę rzeczy. Ziechało się mnóstwo
okolicznych psów ale na szczęście w tym samym momencie mieliśmy pociąg do Łodzi. Powrót zapowiadał się
z niezłymi emocjami bowiem 30 minut po skończonym meczu Widzewa nasz pociąg przejeżdżał koło ich stadionu.
Już w Radomsku zostało wyczajone jedno auto z podejrzanymi typami szybki wybieg z pociągu i samochodu
już nigdzie nie widać. Na pierwszym dworcu w Łodzi zostaje zauważona grupa 10 widzewiaków w wyniku czego
szybki atak i zdobywamy jeden szal. Przejeżdżając koło stadionu widzimy liczną grupę kiboli Śląska Wrocław
lecz nic znaczącego sie nie wydarzyło. Później już bez emocji.

DOSTĘPNY JUŻ JEST PIERWSZY NUMER NOWEGO OGÓLNOPOLSKIEGO MAGAZYNU KIBICÓW STREFA FANÓW.
ŁKS ŁÓDŹ - JAGIELONIA BIAŁYSTOK 16.03.2002
Na mecz z Jagą na stadionie ŁKSu zjawiło się ok. 5000 tys osób. Zaskoczeniem moze byc brak
kibców z Białegostoku którzy nie zawiatali na al. Unii. Na Galerce zasidło sporo osób w wyniku
czego doping był wporządku. Jak to powoli staje się tradycją grupa ULTRA FORCE ponownie zadbała
o oprawe meczu. Na wyjściu piłkarzy po raz pierwszy zostają rozwinięte dwie sektrówki tylko
na Galerze. W grugiej odsłonie przeszedł czas na kartoniki a na zakończenie na całej prostej
zostało odpalonych 10 wulkanów. Ponownie pokazaliśmy klasę i to że na Galerze jest coraz lepiej.
ZDJĘCIA Z MECZU
CZEŚĆ!!!
Witamy pod nowym adresem i pod nowa szatą graficzną.
Minął niemal rok działalności strony ŁKS ŁÓDŹ FANATIC i nadszedł czas
na podsumowanie tego kresu. Stronę na www.lksfans.hg.pl przez ponad 11 miesięcy
odwiedziło ok 30000 ty osób co jest na pewno dużym sukcesem jak na stronę
tego typu. Niestety ( w zależności w jakiej kategorii należy to rozpatrywać
) w ciągu roku miała miejsce zmiana autora strony. Było to spowodowane
niezbyt logicznym postępowaniem byłego prowadzącego wobec czego został on
zmuszony do wykasowania strony lub jej przekazania ( tak właśnie się stało
). Kompetentne osoby znają przyczyny zmian więc nie ma sensu się na ten temat
publicznie wypowiadać. A teraz trochę o nowościach jakie zaszły po zmianach:
Po pierwsze co widać na pierwszy rzut oka została zmieniona grafika ( nie cała
bowiem nie wszystko należało zmieniać), po drugie w końcu powrócił dział
wideo znacznie rozbudowany i bardziej przejrzysty. Działy nie zostały
wykasowane ponieważ zawierają w miarę konkretne teksty wobec czego pozostały
one bez większych zmian. A oto co czeka odwiedzających stronę w najbliższych
miesiącach. Po każdym meczu na stronie znajdą się opisy najciekawszych
wydarzeń ( źródło informacji pozostanie bez zmian dlatego że jest ono w
100% pewne ) niekiedy już kilka godzin po zakończeniu meczów. Do tego dojdzie
współpraca ze stroną www.lksfans.pl
dzięki czemu także zdjęcia będzie można oglądać niedługo po spotkaniach. Jeżli kto posiada jakie ciekawe pomysły lub
propozycje jak można poprawić oprawe na meczach. Jeśli ktoś posiada jakieś pomysły niech piszemoods@lksfans.prv.pl lub admin@lksfans.prv.pl.