WebZdarma.cz
Rozmiar: 1998 bajtów

ZDJĘCIA

GRAFIKA

HISTORIA

OPISY

SKINHEADS

MP3

WIDEO

FORUM

KSIĘGA GOŚCI

NEWS

LINKI


NOWE FORUM DLA KIBICÓW ŁKS ŁÓDŹ!!!

OFERTA DLA KLUBÓW KIBICA: SZALIKI, KOSZULKI, BLUZY ITP. W INTERNETOWYM SKLEPIE KIBICA

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ŁKS NETFORCE


jak że ten wyjazd nie należał do najdalszych liczyliśmy że pomimo gry piłkarzy pokażemy się dobrą liczba w Koninie. Tak też się stało. Pojawiliśmy się tam w . 240 osób w tym ok. 10 kibiców z Włocławka. Mieliśmy ze sobą 3 flagi: Rodowici Łodzianie, UF i NF. Doping nie najlepszy jednak i tak przewyższał to co działo się na boisku. Górnik miał ze sobą dwie flagi na płocie ( jedna Ostrovii ) i utworzył młyn liczący ok. 50 głów. W pierwszej połowie odpalili saletrę a także ułożyli barwy z kartonów i styropianowy napis. W drugiej połowie dochodzi poza sektorem do przepychanki z psami, a później do pokazania miejscowym że nie są tacy twardzi za jakich się uważali. Wystarczyły okrzyki i osoba szarpiąca za furtkę a miejscowi w znacznej większości woleli szybko oddalić się do nas. Po meczu piłkarze dostają konkretny odpierdol i zamiast braw lecą w nich okrzyki "wypierdalać". Kopacze biorą sobie eskortę psów w obawie przed nami. My też odstajemy ekwipunek w ich postaci aż kilkanaście km za Turek. W Turku kolumna rozdziela się na dwie trasy. Niedaleko za Turkiem widzimy ponad 10 aut i busa z Lechem. Jednak nie dochodzi do niczego. Pod naszym stadionem sporo osób oczekuje na naszych gwiazdorów w celu "spokojnego" porozmawiania z nimi. Przedstawiono im zarzuty i zapowiedziano co może ich spotkać po kolejnym meczu.

ZALEGŁE FOTKI Z WRZEŚNIOWEGO WYJAZDU DO OPOCZNA:

ŁKS ŁÓDŹ - ŚLĄSK WROCŁAW 26.10.2002

Ten mecz był na pewno największym wydarzeniem tej rundy na naszym stadionie. jeszcze przed rozpoczęciem meczu doszło do walki na murawie z kibicami Śląska którego do Łodzi dojechało ok. 400. Widząc że wrocławianie będą próbowali jakiejś akcji osoby będące na murawie bez namysłu ruszają w ich kierunku dopiero po chwili dołącza do nich bojówka ŁKSu która w danym momencie przebywała na trybunach. Siły mniejwięcej wyrównane. Cała akcja trawała ok minuty i przerwała ja policja. Do tego momentu nie można jednoznacznie określić jaka grupa uzyskała przewagę. Po tym wydarzeniu na trybunach przy al. Unii było już wyłącznie ultrasowo. Grupa UF & NF przygotowały niezłą oprawę na ten mecz.  Na całym meczu rzucono ok 1500 serpentyn, bardzo dużą ilość konfetti. jeszcze w pierwszej połowie odpaliliśmy kilkaset ogni bengalskich a także pokazaliśmy pasy materiału odpalając przy tym 5 rac. W drugiej odsłonie 40 wulkanów, 30 kolorowych rac ( biło-czerwono-biłe), po dwie biały i pomarańczowe świece dymne, 10 wulkanów naprzemiennych razem z pięcioma wulkanami, do tego jeszcze przez cały mecz były rzucane petardy hukowe i rakietnice. Podsumowując mecz bardzo ciekawy no może poza samym meczem który nie był emocjonującym widowiskiem.

 

ŁKS ŁÓDŹ - ŚLĄSK WROCŁAW - WIDEO

( film trwa 2.03 min i zajmuje 10 mb do jego odtwarzania potrzebny jest kodek divx 5.01 )

 

INNE ZDJĘCIA Z TEGO MECZU

GKS TYCHY - PODHALE NOWY TARG 20.10.2002

Pomysł odwiedzenia naszych ziomków z Tychów zrodził się już wcześniej, ale szczegóły omówiliśmy dopiero podczas wyjazdu do Gdyni. Z Łodzi wyruszyliśmy z myślą że mecz rozpoczyna się o 18.00 więc z początku się nie spieszyliśmy. Jechaliśmy jednym samochodem w 5 osób ( 2 NF i 3 UF ). Niewiele brakowało a nie dojechalibyśmy na ten mecz a nawet w najgorszym wypadku już na żaden. Na szczęście driver zachował zimną krew i skończyło na obrocie samochodu i później zmianie koła. Przez to wszystko straciliśmy mnóstwo czasu. W Katowicach też problemy tym razem ze znalezieniem dobrej drogi na Tychy. W Tychach byliśmy kilka minut po 18.00. Przed halą spotykamy naszych ziomków a także grupę kibiców górnika Wałbrzych którzy byli w Tychach już dzień wcześniej. Na mecz Wchodzimy za darmo i jak się okazuje dojechaliśmy na drugą tercję. W hali ok. 2000 tyś ludzi ale jak mówili nasi ziomale to jeden z niewielu takich meczy gdzie jest tak mało ludzi. Wywieszamy naszą flagę Netforce. Mieliśmy ze sobą także trzy race które odpaliliśmy tuż po syrenie kończącej mecz co na hali dało bardzo fajny efekt. Na samym meczu niespodzianka bo obecny na nim był Michalczewski który w drugiej przerwie wyszedł na lodowisko i założył koszulkę GKSu. Tyscy mieli młyn ok. 100-150 osób i jak to na hali bardzo dobry doping. Po meczu zostajemy zabrani przez Tyskich do jednej z kanjp, a tam konkretna zabawa. Wywiesiliśmy także swoją flagę. Ziomki zadbali o odpowiednie ugoszczenie tak że ci co nie zrezygnowali z dalszego picia przezroczystego trunku zaliczyli długi odpoczynek i pustkę w głowie. Dołączył do nas także starszy działacz a zarazem kibic GKSu Tychy który opowiadał o wydarzeniach w latach 70 i 80. Wspólna impreza Tyskich i Łódzkich ultras zakończyła się ok. 1.00 z powód tego że co poniektórzy w poniedziałek rano szli do pracy i szkoły. Do Łodzi dojechaliśmy ok. 5.00 nad ranem

Bardzo wielkie podziękowania dla kibiców GKSu za takie ugoszczenie, a w szczególności dla chłopaków z ULTRA WARRIORS.

  Łódzki ŁKS, Tyski GKS – nasza zgoda najlepsza w Polsce jest.

 

ARKA GDYNIA - ŁKS ŁÓDŹ  19.10.2002

Jeden z najważniejszych wyjazdów w tym roku zapowiadał się bardzo atrakcyjnie. Z Łodzi większość osób wyjeżdża pociągiem. Niewielu zdecydowało się na jazdę autem. We Włocławku dosiada się ok. 20-30 kibiców ŁKS, a w Bydgoszczy dołącza do nas 30 fanów Zawiszy ( Ci co nie pojechali na swój ligowy mecz ). Psiarnia nie robiła większego problemu podobnie jak kanary. Na stacji w Gdańsku ustawiła się Lechia ok. 40-50 dobrej ekipy. Akcja już z góry była skazana na niepowodzenie. Przede wszystkim dlatego że psy o wszystkim wiedziały przed wjazdem do Gdańska zablokowały wszystkich w przedziałach kazali pozamykać okna i siedzieć cicho. Lechia wybiegła bez sprzętu. Pomimo prób nie udało się przebić przez psy. Akcja typowo na pokaz. W Gdyni jesteśmy niecałe trzy godziny przed meczem. Razem z ziomkami na sektorze melduje się 230 osób. Wywieszamy cztery flagi ( trzy małe i jedną dużą ) plus flaga Zetki. Doping z naszej strony z początku bardzo dobry słabnący z biegiem meczu. Nie obyło się też bez obu stronnych bluzgów. Arki w młynie ok. 500-600 w drugiej połowie nieco więcej. A na całym stadionie ok. 3500 tyś. W pierwszej połowie pokazują sektorówkę i trzy race. W drugiej flagi na kijach, pasy, i świece dymne, a później ok. 1000 ogni bengalskich. Ekipa zajmująca jeden z sektorów bardzo chciała wykręcić cos z psami przez niemal cały mecz atakowali psiarnie butelkami i kamieniami, jednak ci nie dali się sprowokować. My w drugiej połowie odpalamy 4 race a po chwili dwie białe świece dymne z których jedna wylądowało prosto na psach. W ok 20 minucie drugiej połowy odpaliliśmy jeszcze 8 białych rac i 4 czerwone z czego ułożyliśmy barwy. Piłkarze pomimo porażki pokazali się w miarę z dobrej strony za co po meczu otrzymali brawa. Powrót zapowiadał się bardzo długi i taki też był. Łącznie trzy razy zmienialiśmy pociąg. W Bydgoszczy 3 godzinny postój. Gdzie niemal wszyscy poszli na miasto w poszukiwaniu rozrywki. Niespełna 100 osób zawitało do jednej z Bydgoskich dyskotek a inni porozsiadali się w innych miejscach. Później już tylko przesiadka w Kutnie i po godzinie 6.10 byliśmy już w Łodzi.

ŁKS ŁÓDŹ - PIOTRCOVIA PTAK PIOTRKÓW

Na tym meczu nie wywieszamy flag,ze względu na grę naszych kopaczy w ostatnich meczach. jak już wcześniej było wiadomo mecz ten miał być i z pewnością był manifestem wobec naszego byłego "dobrodzieja" ptaka. Na początku gdy piłkarze zdążyli wyjść na płytę główną wybiega kukła ptaka a za nią kibol tłuczący ją pałą. Tuż po rozpoczęciu na galerze pojawia się szubienica i kukła się pali. Z początku lekki doping i przede wszystkim wjazd na ptaszka. Na płocie kilka transparentów. Jeszcze w pierwszej połowie odpalamy dwie konkretne świece dymne  i z liter układamy napis PTAK CWEL. W drugiej połowie na galerze B także zostaje odpalona świeca a na trybunie płonie 20 flarów i kilkanaście wulkanów i sztucznych ogni. Oprawa przyniosła zamierzony cel. Niestety jebany PZPN od razu wymierzył karę za "chuligańskie ekscesy" i nałożył na klub karę finansową. Do tego dołozyły się także łódzkie media piszące o zwyrodnialcach z Galery.

HETMAN ZAMOŚĆ - ŁKS ŁÓDŹ 5.10.2002

Nie był to nasz najliczniejszy wyjazd. W Zamościu pojawiło się tylko 23 kibiców ŁKSu. Dwie osoby dojechały pociągiem reszta autami i busem. W przerwie dołączyło do nas 10 ziomków z Resovii. Czyli razem było nas 33. Miejscowi pokazali sie od dobrej strony: z liter ułozyli napis "ultras Hetman" i odpalili wulkany. Powrót bez emocji.

ŁKS ŁÓDŹ - RUCH RADZIONKÓW 29.09.2002

 

CERAMIKA OPOCZNO - ŁKS ŁÓDŹ 21.10.2002

Trzecia nasza oficjalna wizyta w opocznie przyniosla wiele ciekawych wydarzen. Na opoczynskiej wiosce pojawilismy sie w 330 osob, ale cala ta grupa na stadionie znalazła się dopiero w drugiej połowie. Jeszcze przed meczem ekipa z jednego busa przegnala kilkunastu miejscowych. Psy od poczatku wraz z ochrona chcialy nas wpakowac do klatki na co my pokazalismy, ze nie bedzie nam nikt rozkazywal i na przekor im zajelismy miejsce poza klatka. Na poczatku meczu bylo tylko ze 200 osob bowiem bilety kosztowaly po 10 zl a kazdy byl pewien ze jak co roku beda po 5 zl. Udalo sie pozbierac kilkadzisiat biletow na sektorze ktore nie byly przedarte i zostaly one przekazane tym ktorzy nie mieli na wjazd. Doping na poczatku bardzo dobry. Wywiesilismy 4 flagi - Rodowici Lodzianie, Szlachta z miasta Lodzi, UF i NF. Pod koniec meczu miejscowi ktorzy nie wystawili mlyna bardzo do nas furczeli wobec czego zostali uciszeni jednym fajnym okrzykiem"Idzcie buraki na pole zbierac ziemniaki". Pozniej pakujemy sie do aut i w droge powrotna ktora urozmaicili miejscowi. Bardzo do nas furczeli na ulicach wznaszac okrzyki i pokazujac rozne gesty. Pocztakowo byli przeganiani przez pojedyncze osoby. Przeliczyli sie jednak ci ktorzy stali w centrum i pokazywali widzewskie barwy. Byli chyba pewni ze przy takiej eskorcie nikt ich nie przyatakuje. Mylili sie bowiem ekipa z jednego busa nie zwazajac na nic wybiegala na ponad 30 osobowa grupe napinajacych sie widzewiakow w ktorych trzeba napisac znajdowalo sie kilku malolatow z kamieniami w rekach.Poczatkowo wybieglo 7 osob a pozniej dolaczyly jeszcze 4,  miejscowi bardzo dobrze rwali zelowy. Niestety niektorzy za bardzo sie zapedzili za nimi i pozniej mieli problemy z powrotem do busa. 7 osob zostalo zwinietych przez psirnie przy pomocy miejscowych zgredow ktorzy pokazywali kogo lapac. Jedna zostala zlapana i wypuszczona na na jakims polu gdzie nastepnie trafila na dowrzec PKP a pozniej po skontakowaniu sie z reszta dolaczyla do nich. W tej akcji nie brał udziału żaden hools. Osoby zostały spisane i zapowiedziano im ze jeszcze sie niedługo spotkają. Miejmy nadzieje ze do tego nie dojdzie. Powrot busa po te osoby takze nie obyl sie bez problemu z psami, jednak pozniej wszyscy w koncu wrocili razem do Lodzi.


 

ŁKS ŁÓDŹ -POGOŃ SZCZECIN 11.09.2002

7 przyjezdnych bez barw.

 

SAN MARINO - POLSKA 6.09.2002

Na ten mecz wybrało się 6 fanów Łódzkiego KSu. W dzień poprzedzający mecz byli na spotkaniu młodzieżówki gdzie wywiesili flagę ŁKS ŁÓDŹ POLSKA. Już na głównym meczu publiczność to 3/4 kibice Polski. najmocniejszą załogę wystawili Arkowcy, którym nie spodobało się kilka flag, w tym nasza. Została ona zdjęta i zwrócona naszym. Po meczu na parkingu pod stadionem miała miejsce scesja z widzewiakami, których na meczu było ośmiu. Nie chcieli wyjść na solo. W niedzielę pod wieczór wyruszli w drogę powrotną do Polski./ Galera News/

WYJAZD DO GORZYC 8.09.2002

Wyjazd bez żadnych już raczej z góry wiadomych atrakcji. W miastku pod Sandomierzem pojawia się 41 osób. Niestety podczas spisywania przez psy został zawinięty jeden kibiców ŁKSu i to bez żadnego wyjaśnienia przyczyn. W pierwszej połowie praktycznie bez dopingu w drugiej odsłonie nieco lepiej. Stal zaprezentowała kilka flag na płocie i nic prócz tego nawet nie prowadzili dopingu. 

 

ŁKS ŁÓDŹ - POLAR WROCŁAW - WIDEO 53 sek - 3MB


GÓRNIK ŁĘCZNA - ŁKS ŁÓDŹ 

Do mieściny położonej koło Lublina dotarło 23 kibiców z Łodzi. Niemal wszyscy dojeżdżali środkami kołowymi tylko jedna osoba wybrała pociąg a później PKS. Z dopingiem daliśmy sobie spokój. Górnik utworzył kilkudzisięcio osbowy młynek który dość fajnie się zaprezentował. Mieli pasy materiału w barwach, wulkany i dobrze dopingowali. 

 


GKS BEŁCHATÓW - ŁKS ŁÓDŹ

Wyjazd nie zapowiadał się tak atrakcyjnie jak mógł. Wpływ na to miał na pewno dzień rozgrywania meczu. Pomimo tego do Bełchatowa zawitała ok.400 osobowa grupa kibiców Łódzkiego KS-u. Dojeżdżalismy tam głównie samochodami i busami. Kilka osób zdecydowało się jechać w PKS-em. Wywiesilismy 7 flag z czego 3 małych rozmiarów. Pojawiła się także dawno nie widziana flaga Łódzki Klub Sportowy, prócz tego zawisły min. Szlachta z miasta Łodzi, Rodowici Łodzianie, UF i NF. Na rozpoczęcie pierwszej cześci meczu przygotowaliśmy konfetti w barwach a takze serpentyny. Doping w piewrszej połowie przyzwoity. Bełchatowianie Wywiesili kilka flag i utworzyli ok. 70-80 osobowy młynek. W pierwszej części meczu ułożyli kartoniedę która wyglądał bardzo zabawnie, ale w końcu trzeba od czegoś zacząć. My w drugiej odsłonie zaprezentowalismy choreografie złozona z kilkuset białych kartonów i kilkudziesięciu czerwonych choragiewek, do tego doszły jeszcze flagi na kijach. W tym czasie prowadzilismy niezly doping. Chwilę pózniej wpada druga bramka i doping już niemal do końca meczu jest bardzo dobry. Nasi piłkarze w końcu pokazali sie z dobrej strony i miejmy nadzieję że w kolejnych meczach oni nas nie zawioda a my ich.



Teraz należy wspomnieć o tym co wypisują kibice GKSu którzy twierdzą że po meczu w kilkunastu pogonili 30 osobową grupę ŁKS. Po pierwsze my o tej akcji dowiedzieliśmy się dopiero po powrocie do Łodzi z relcji jakie już GKS rozesłał po wielu ogólnopolskich stronach. Po drugie jeśli bełchatowianie rzeczywiście kogos tam pogonili to na pewno to nie byli hools czy ultras. Najprawdopodobniej GKS szczyci się tym że pogonił jakis zgredów i dzieciaków wśród których mogłobyc kilka osób w odopwiednim wieku. Wiec nie wiadomo czym oni sie tak naprawdę szczycą. Jezeli GKS twierdzi że obił ŁKS to zobaczymy czy będzie taki mocny na wiosnę.


STAL STALOWA WOLA - ŁKS ŁÓDŹ 

Pierwszy wyjazd tego sezonu
zapowiadał się ciekawie. Jednak jak się później okazało nie wywołał on
większych emocji - może poza kilkunastoma osobami które miały spore przygody
w drodze na mecz. Chodzi tu mianowicie o grupę UF & NF która wyruszyła namecz jednym pojazdem jak się póĽniej okazało bus nie był do końca sprawnyi o mały włos wyjazd dla nich nie zakończył się kilku godzinnym pobytem najakiejś wsi pod Skarżyskiem. Na szczęś
cie ta grupa znalazła po wzmożonychposzukiwaniach transport zastępczy i "karawanem" dojechali na mecz.Na sam mecz spóźniamy się kilkanaście minut a to wszystko tradycyjnie przezpsy które zapolowały na nas za Gorzycami i w bardzo wolnym tempie transportowałynas na miejsce meczu. Na stadionie wywieszamy łącznie 5 flag z czego dwie byłybardzo małych rozmiarów. Do tego doszły fany naszych ziomków którzy naswspomogli Resovia:34 osoby i GKS Tychy 38 za co serdeczne dzięki! Grupa UF& NF przygotowała także choreografię na to spotkanie było sporo
serpentyn flagi na kijach transparenty z datę powstania naszego klubu i
kilkaset chor±giewek ułożonych w barwy co wyglądało całkiem nieźle. Nawet
część kibiców Stalówki siedz±cych na krytej trybunie nagrodziła to
oklaskami. po mecz psy bardzo szybko chciały nas się pozbyć i już na
stadionie zaczęły grozić pałami. Gdy tylko znaleźliśmy się poza sektorem
zaczął się drobny dym spowodowany ich pośpiechem my się nie kwapiliśmy do
wsiadania i psiaki zaczęły wirować a w szczególności do Tyskich którzy
mieli z nimi kłopoty w drodze powrotnej. Inauguracja wypadła bardzo dobrze
miejmy nadzieje że resztę wyjazdów zaliczymy w podobnych liczbach jak teraz
gdzie było nas łącznie z przyjaciółmi 210 osób


Derby 99 w mp3. W końcu pojawiło się
coś innego niż zwykłe piosenki. Tym razem jest to relacja z radia i opis tego
co działo się podczas sprzedanych derbów w 1999 roku.

Widzew - ŁKS Łódź '99 ( chwilowe niedostępne )